Nie zostawaj w domu…Chrystus zmartwychwstał!

Nie będą to typowe życzenia…zacznijmy wierszem…

Konstandinos Kawafis „Mury” – wiersz z 1897 roku

Nie myśląc, co mi czynią, bez wstydu i litości
zbudowali dokoła mnie mury wysokie, wielkie.

I teraz siedzę tu, i męczę się w beznadziejności,
i o niczym już innym nie myśli umysł żarty przez mękę

Kiedy wznosili mury, czemuż byłem uległy?
Przecież miałem tam w świecie do zrobienia tak wiele.

Lecz żadne głosy murarzy do uszu mych nie dobiegły.
Nie uchwyciłem tej chwili, gdy mnie od świata odcięli.

Szantaż emocjonalny to najsilniejszy z szantaży, jakie można wobec człowieka zastosować. Gdy człowiek słyszy, że swoim działaniem może zabić własne dziecko, matkę, ojca, dziadka, to choćby nie chciał zawsze będzie miał z tyłu głowy jeden wielki niepokój sumienia.

Czy naprawdę nie dobiegają do naszych uszu żadne odgłosy murarzy? Zrezygnujcie z gotówki, nie chodźcie do kościoła ( a jeśli już, to komunię przyjmujcie na rękę), pozamykajcie się w domach, nie spotykajcie się, nie myślcie (myślenie zostawcie starszym i mądrzejszym), nie wychodźcie do lasu i na ryby, nie rozmawiajcie, słuchajcie tylko komunikatów, głosujcie korespondencyjnie, jeśli firmy farmaceutyczne wymyślą szczepionkę, to koniecznie (będzie przymus?) się zaszczep, zamknij swoją firmę i przestań pracować, zwolnij pracowników, i czekaj na państwowy zasiłek – naturalnie, to wszystko dla Twojego zdrowia i bezpieczeństwa, bo Państwo najlepiej wie co jest dla Ciebie dobre. I kończy się wszelka dyskusja… Od czwartku obowiązkowe maseczki – czyżby ktoś zakupił wielkie ilości i teraz trzeba je rozprowadzić (czyli sprzedać)? A dlaczego z zakładaniem maseczek mamy czekać, aż do przyszłego czwartku? Czyżby transport maseczek z Chin miał dotrzeć dopiero po świętach?

Co się z nami stało? Jak łatwo daliśmy się zastraszyć? Jak łatwo daliśmy odebrać sobie nasze wydawałoby się święte tradycje i obyczaje. Jak św. Piotr zaparliśmy się Chrystusa po raz pierwszy? Bądźmy pewni, że przyjdzie próba druga i trzecia. Jak się wtedy zachowamy? Za złudzenie bezpieczeństwa, daliśmy odebrać sobie wolność i jak pierwsi chrześcijanie kryjemy się po domach, aby wyznawać swoją wiarę. Gdzie koniec tego szaleństwa…Co jeszcze na bazie koronawirusa będzie można Polakom wcisnąć? Przymusowe szczepienia, chipy, pieniądz wirtualny, a może 5G…

Uważam, że kompletnie władzom „odwaliło”. Nasi rządzący,  którzy przez pierwsze tygodnie zachowywali się mądrze,potem zobaczyli, że słupki rosną i spodobało im się utrzymywanie obłędu, który tanim kosztem załatwia wiele trudnych spraw? Teraz, to co wyrabiają to jest już jawna kpina z naszej inteligencji. A kiedy tej inteligencji próbujemy bronić, to mandaty do 30 000… 

Czego Wam mam życzyć na te święta? (dziecinow.pl przeciętnie odwiedza ok. 100 osób dziennie). Może wyłączenia telewizorów, wyjścia z domów, do Kościoła, do rodziny, do znajomych, do lasu na grzyby, nad wodę na ryby, jak najwięcej spotkań z bliźnimi i jak najwięcej z nimi rozmów, życzę więcej roztropności i zdrowego rozsądku (bo każda władza nie ma żadnej władzy, dopóki nie znajdzie pośredników, wykonawców wykonujących zarządzenia tej władzy)…i co najważniejsze – nigdy, pod żadnym pozorem nie dać się teraz i w przyszłości zaszczepić!

Na zakończenie również wierszem.

Lech Makowiecki „Teorie spiskowe”

Zeszły się przy korycie dwie różowe świnki

Wypasione nad podziw – od ryjków po szynki.

Zachrumkały radośnie na widok obierek

I poczęły ucztować wśród zachwytów szczerych…

Wtem nadeszła ta trzecia – coś jakby markotna,

Zerkając nie w koryto, lecz na kraty w oknach…

Dwie pierwsze zakwiczały: „Chodźże na śniadanie,

Starczy jadła dla wszystkich! I jeszcze zostanie…”

Smutna na to: „Nie głodnam… Rozmawiałam z Burkiem.

On zna zwyczaje ludzi…” – Tu łzy poszły ciurkiem –

Karmią nas tu i poją (tak jest ponoć wszędzie).

Potem zabiją… Zjedzą… Taki koniec będzie!”

Zapadła cisza w chlewie (brzęcząca jak muchy).

Przerwał ją świński rechot – od ucha do ucha!

Świnie (te przy korycie) nie czuły cykorii:

Zamknij ryj! Dość już twoich SPISKOWYCH TEORII!

Gadasz jak wuj odyniec – zakała rodziny,

Co przypisywał ludziom niegodziwe czyny…

Za karę w mróz czy upał po lasach dziś hasa…

Żryj i pozwól żreć innym! To dewiza nasza…”

Tu w sen zapadły błogi (w barłogach jak w łóżkach),

By sadełko zawiązać się mogło na brzuszkach.

Ta trzecia – chociaż głodna – walczyła z kratami:

Schudnę troszkę… Przelezę pomiędzy prętami…”

***

Gdy nad ranem wkroczyli z siekierami ludzie

Burek – ten nadwrażliwiec – schował się w swej budzie…

Dwie świnki do wędzarni za chwilę powieźli.

Po trzeciej garść szczeciny na kratach znaleźli…

***

Tu zakrzyknąć wypada puentę (niczym „bingo!”):

Byt kształtuje świadomość!* Lecz nie wszystkim świnkom…

Może Ci się również spodoba

2 komentarze

  1. Ela pisze:

    A jak komuś coś się stanie nie daj Boże umrze to czy jaśnie oswiecony najmadrzejszy Pan weźmie odpowiedzialnośc za swoje słowa?

  2. Nowy pisze:

    Dlaczego maseczki dopiero w czwartek po Świętach? Wg mnie, to we wtorek przyleci największy samolot świata, AN-225, z maseczkami, które trafią do dystrybucji przez … Pocztę Polską. A to zajmie 2 dni, czyli będą dostępne na poczcie we czwartek. Ot co. Poczta zarobi na tym. Jest kiepsko zarządzana i nie wytrzymuje konkurencji z firmami kurierskimi i InPost. Trzeba pomóc, nawet kosztem innych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *